jak dla siebie
W ostatnich latach zdarza mi się dość często realizować projekty niemające konkretnego adresata. Powstają wówczas wnętrza o uniwersalnej estetyce, mogące trafić w gust przeciętnego odbiorcy. Istotna jest w takich projektach dyscyplina budżetowa i zastosowanie materiałów, które "wiele zniosą" lub dadzą się łatwo wymienić. Nieco inaczej było w przypadku tej inwestycji - mieszkania w zabudowie szeregowej na nowym osiedlu Spółdzielni Projektant. Jakkolwiek docelowy lokator do końca nie był pewny, to inwestorzy podeszli do budowy i wykończenia lokalu z ogromną starannością i solidnością. Tutaj, słyszany nieraz slogan "budowałem jak dla siebie" nie jest pustosłowiem. Każde pomieszczenie zostało przemyślane, a w kwestii materiałów i wykonawstwa nie było drogi na skróty. Założenie estetyczne, które poczyniliśmy: jasne, ciepłe i przestronne wnętrze, z praktycznymi rozwiązaniami i udogodnieniami, znalazło swoje odbicie w decyzjach inwestora. Zaakceptował likwidację dodatkowego pokoju na parterze - mamy dzięki temu dużą kuchnię z jadalnią, a górna łazienka w nowej aranżacji zyskała przestronny natrysk kosztem korytarza. Dzięki wybranym kolorom, materiałom i ergonomii w rozplanowaniu wnętrz, mieszkanie jest tak przyjazne i przytulne, że wchodząc tam, chce się już pozostać na stałe. Sądzę, że prędko znajdzie swojego lokatora, o co zadbać ma "Pierwsze Piętro" - rzeszowskie biuro nieruchomości.